Dzisiaj jadę do taty na dwa tygodnie oraz będę także u dwóch przyjaciółek. Odpocznę od tego wszystkiego tu, od ludzi, tego miasta i w spokoju posiedzę sobie na ogródku czytając książkę. Mam zamiar w wakacje przeczytać trochę książek, bo teraz w ciągu roku jakoś nie mogłam się do tego zabrać. Bardzo mało przeczytałam...myślę, że było by to maks 10 książek. Dlatego postanawiam sobie, że w wakacje przeczytam co najmniej 10. Haha mam dużo postanowień na wakacje, ale pewnie wyjdzie tak jak zawsze. Chciałabym też wziąć się za to rysownie, jak teraz będę mieć tyle czasu i w końcu przyszły mi moje ołówki :) No i jeszcze obejrzeć dużo filmów - które zawsze chciałam obejrzeć - w wolnym czasie. I jeszcze anime... haha dobra koniec.
Wyjazdowych panów nie mam właściwie żadnych. Po powrocie od taty mama mnie od razu zabiera na spływ kajakowy. No i jeszcze mamy zamiar jechać gdzieś na tydzień nad jezioro. I tyle. W domu będę pewnie z miesiąc. Ale to nawet fajnie, bo i tak cały czas będę wychodzić gdzieś ze znajomymi lub na rower.
Kurde, już się trochę dziwnie czuję z powodu, iż nie będę widzieć codziennie tych mord ze szkoły i nawet troszkę mi smutno. Ale i tak z moim najważniejszym będę się później widywać, więc chyba aż tak nie jest źle :)
Ok, to by było na tyle, a na koniec jeden z hitów tamtejszych wakacji. Bez względu na to ile razy go jeszcze puszczą w radiu, na kanele muzycznym w tv, ja zawsze będę uwielbiać ten utwór.
Jeszcze jedno :)
Wielu pewnie nie rozumie tego teledysku i mówi, że nie ma on sensu, ale on ma sens i to wielki. Jest to nawiązanie do starej boliwijskiej legendy z początku XXw.
„Opowiada ona historię głuchego chłopca, prześladowanego w rodzinnym domu, z którego ucieka, spotyka bezdomnego psa, towarzyszącego mu od tej pory. Po jakimś czasie chłopiec odkrywa, że potrafi leczyć ludzkie problemy i kłopoty za pomocą swojego krzyku, który można porównać do trzęsienia ziemi albo tornada. Pewnego dnia spotyka skamieniałego człowieka, któremu ożywia serce (w teledysku jest to moment gdy chłopiec kupuje serce od handlarza ulicznego ) i który przyłącza się do niego. Po pewnym czasie spotykają na swojej drodze oszpeconego, trędowatego mężczyznę, wykluczonego ze społeczności, który okazuje się być wieszczem. Wyjawia im, że został przeklęty przez demona El Tio, ponieważ nie chciał go czcić, demon rozporządza każdym śmiertelnikiem, który słyszy jego zaklęcia, więc tylko chłopiec byłby wolny od jego przekleństwa. Udaja się do siedziby El Tio w starej kopalni, chłopiec zostaje sam, aby przekrzyczeć demona i aby nie mógł już on więcej zaszkodzić ludziom.”
Jeżeli wcześniej też tak uważałeś, to po przeczytaniu tego obejrzyj go jeszcze raz :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz