Nic mi się nie chce. Muszę jutro iść do tej strasznej szkoły (co za nowość). Ale pojutrze - już w środę - mamy wycieczkę klasową do Pragi :)) To mnie podtrzymuje. Jutro muszę się spakować, ale muszę jeszcze jechać kupić sobie krótkie spodenki, okulary i słuchawki.
Jeżu.
Jeszcze przed chwilą wiedziałam o czym mam napisać. Miałam już rozwiniętą wypowiedź i już widziałam to w mojej głowie jak to wszystko pisze a teraz zapomniałam ...
Ok. Więc.
Dzisiaj Dzień Matki! Kupiłam po szkole truskawki i chciałam coś z nich zrobić. W domu wymyśliłam że zrobię je maczane w czekoladzie. Ale jak zwykle to mi... nie udało się. Zatem zmiksowałam truskawki na mus, wzięłam jogurt naturalny i poprzekładałam oboma w pucharku zdobiąc na wierzchu ładnie truskaweczkami :) Nic takiego, ale mojej mamie się bardzo spodobało i to się liczy :)
Na koniec piękny (jak wszystkie inne) cover Eda :
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz